Wprost przepadam za botwinką i burakami we wszelkiej postaci, a ten chłodnik jest moim ulubionym zarówno ze względu na smak jak i kolor.

Składniki (na 6-8 porcji):

- pęczek botwiny
- 750 ml bulionu warzywnego (może być z kostki)
- duże opakowanie kefiru
- duże opakowanie jogurtu naturalnego
- pół pęczka szczypioru
- pół pęczka koperku
- pół pęczka rzodkiewki
- 2 łyżki octu winnego
- sól, pieprz

Przygotowanie:

Botwinkę, koper, szczypior i rzodkiewki dokładnie myjemy, następnie kroimy. Buraki z pęczka (o ile są w miarę duże, bo włochatymi korzonkami nie zawracamy sobie głowy) obieramy i kroimy w drobną kostkę. Botwinę wraz z buraczkami zalewamy bulionem i gotujemy około 15 minut. Pod koniec gotowania dodajemy ocet winny, dzięki czemu wywar nie straci czerwonego koloru (uwaga! zbyt wcześnie dodany ocet może sprawić, że buraki nie zmiękną). Odstawiamy do wystygnięcia. Do zimnego wywaru dodajemy kefir, jogurt naturalny oraz posiekane: szczypior, koper i rzodkiewki. W razie potrzeby solimy i obficie doprawiamy pieprzem. Aby chłodnik był idealny, wstawiamy go do lodówki na minimum 3 godziny, najlepiej na całą noc. Podajemy z ugotowanym na twardo jajkiem.

Smacznego!