… a w zasadzie moja wariacja na jej temat. Tajowie nie dodają do zupy makaronu, ja przygotowałam ją z dodatkiem makaronu ryżowego. Skoro miało to być jedyne danie na obiad, to musiało być pożywne…

Składniki (na 4 porcje):

2 małe, pojedyncze piersi kurczaka
500 ml wody
puszka mleka kokosowego (400 ml)
50 g cienkiego makaronu ryżowego
1 łyżka oleju
1 łyżeczka pasty z chili (lub suszonej chili)
kawałek (2 cm) startego imbiru *
1/2 szklanki zielonego groszku
pół czerwonej papryki
4 suszone grzyby mun (można je zastąpić pieczarkami)
1 łyżka brązowego cukru *
1 łyżka sosu rybnego *
2 łyżki sosu sojowego *
2-3 łyżki soku z limonki lub cytryny *
4 liście kaffiru (lub skórka otarta z całej limonki) *

* pozycje te są składnikami gotowej pasty tom kha, którą można kupić; jeżeli chcemy jej użyć, do zupy nie dodajemy składników oznaczonych gwiazdką

Przygotowanie:

Zaczynamy od namoczenia we wrzątku grzybów (około 20 minut). W garnku, na oleju krótko przesmażamy starty lub przeciśnięty przez praskę imbir wraz z pastą (lub suszoną) chili. Po upływie około pół minuty dorzucamy kurczaka pokrojonego w paski lub niewielką kostkę. Często mieszając smażymy do momentu, aż mięso się „zetnie”, po czym dolewamy wodę. Dorzucamy groszek, pociętą w słupki czerwoną paprykę, pokrojone w paseczki grzyby mun oraz liście kaffiru. Całość doprawiamy sosem sojowym, sosem rybnym, cukrem i sokiem z cytryny. Gotujemy razem około 5 minut, po czym dolewamy mleko kokosowe. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy jeszcze około 10 minut. Zestawiamy z gazu i do zupy wrzucamy pokruszony makaron ryżowy (zanurzony w gorącej zupie zmięknie). Przed podaniem wyciągamy z zupy liście kaffiru.

Smacznego!

Przepis w pewnej mierze pochodzi z książki „Kuchnia tajska” wydawnictwa Olesiejuk (autora nie podają w ogóle, jest to tylko tłumaczenie).