Podstawowy przepis na śledzie marynowane. Na pewno większość je robi i wie jak je zrobić, ale ja też kiedyś byłam początkującą gospodynią, która szukała różnych podstawowych przepisów, dlatego wiem, że być może komuś przyda się i ten.

Składniki:

8 filetów solonych z beczki
1,5 dużej cebuli
4 łyżki oleju
2 szklanki wody
2/3 szklanki octu spirytusowego
2-3 łyżki cukru
3 liście laurowe
6 ziarenek ziela angielskiego
10 ziarenek pieprzu
pieprz mielony

Przygotowanie:

Śledzie moczymy w wodzie, w zależności o tego jak bardzo są słone, około 2-3 godzin, co godzinę zmieniając wodę. W międzyczasie na oleju podsmażamy pokrojoną w półplasterki cebulę. Smażymy ją do miękkości, ale żeby nie zbrązowiała. Przygotowujemy marynatę do śledzi: w garnku zagotowujemy wodę z octem, liśćmi laurowymi, zielem angielskim, ziarnami pieprzu i szczyptą pieprzu mielonego. Doprowadzamy do wrzenia i zestawiamy z ognia. Gdy marynata nieco przestygnie (ale nie całkiem) dodajemy cukier. Smak marynaty powinien być kwaśno-słodki, ale nie za słodki. Gdyby był zbyt kwaśny dodajmy jeszcze trochę cukru. Marynatę studzimy. Nigdy nie zalewamy śledzi gorącą marynatą, bo się rozpadną. Ja zalewam taką bardzo letnią.
Wymoczone śledzie kroimy na mniejsze kawałki. Układamy je warstwami w dużym słoju lub naczyniu z kamionki na przemian z podsmażoną cebulą, do wyczerpania składników. Całość zalewamy marynatą i wstawiamy do lodówki. Śledzie można jeść już po dwóch dniach, ale najlepsze będą po trzech.

Smacznego!