Dawno nie zamieszczałam na blogu przepisów z kuchni Orientu. Stęskniłam się z nią, za jej połączeniem pikantnych, słodkich i kwaśnych smaków. Dlatego dzisiaj zapraszam na dwa wyjątkowe dania, których wspólnym mianownikiem jest makaron chow mein. W tym wpisie prezentuję tajską zupę rybną z zieloną pastą curry, w kolejnym wpisie przedstawię przepis na ostry makaron chow mein z kurczakiem. Zapraszam.

 

Składniki (na 2-4 porcje):

150 g dowolnej białej morskiej ryby np. dorsza, mintaja
100 g fasolki szparagowej (może być mrożona)
kilka różyczek brokuła
150 g zielonego groszku (może być mrożony)
50 g makaronu chow mein
puszka gotowego mleka kokosowego lub 500 ml własnoręcznie przygotowanego (patrz poniżej)
3 łyżki sosu rybnego
2 łyżki sosu sojowego
4 kopiate łyżeczki zielonej pasty curry
4 listki kaffiru (ewentualnie łyżeczka skórki otartej z limonki)
1,5 łyżki octu ryżowego (lub pół łyżki octu winnego białego)
pół łyżeczki mielonego imbiru
szczypta cukru i soli

Przygotowanie:

Rybę, jeżeli jest mrożona to rozmrażamy, płuczemy i dokładnie osuszamy. Kroimy w kostkę i przekładamy do garnka. Zalewamy 3/4 litra wody. Dodajemy liście limonki kaffir lub skórkę otartą z limonki i zagotowujemy. Następnie dodajemy fasolkę szparagową i brokuły. Gotujemy około 5-7 minut. Wlewamy mleko kokosowe z puszki (lub jego własnoręcznie przygotowaną wersję; o tym jak to zrobić piszę poniżej) i dodajemy wszystkie przyprawy: pastę curry, sos sojowy, sos rybny, mielony imbir, ocet ryżowy i po szczypcie soli i cukru. Zagotowujemy, wrzucamy zielony groszek i gotujemy jeszcze około dwóch minut. Zupę zestawiamy z ognia i wrzucamy do niej pokruszony makaron chow mein, który po około 5 minutach zmięknie sam. Wówczas możemy przystąpić do degustacji :)

Smacznego!

 

Jak własnoręcznie przygotować mleko kokosowe?
Nie zawsze mam pod ręką gotowe mleko kokosowe, a nie chcę rezygnować z przygotowania dania, na które mam ochotę tylko dlatego, że nie posiadam mleczka kokosowego w puszce. Dlatego zawsze staram się mieć w szafce wiórki kokosowe na czarną godzinę. W prosty sposób można z nich przygotować własne mleko. Ja korzystam z przepisu Olgi Smile. Sprawdziłam go wielokrotnie i uważam, że wart jest polecenia. Oto on (przepis na około 500 ml):
100g wiórków kokosowych
500 ml zimnej, przegotowanej wody

Wiórki kokosowe wsypujemy do garnka, zalewamy wodą, mieszamy i odstawiamy na 8 godzin lub na noc. Następnie mieszankę podgrzewamy do około 60OC (według Olgi na tyle ciepło, by parzyło w palce:). Całość miksujemy kilka minut, po czym odcedzamy mleko do jakiegoś naczynia przez sitko wyłożone gazą. Et voila! Własnoręcznie przygotowaliśmy mleko kokosowe :)