Zbliżająca się Wielkanoc natchnęła mnie do przygotowania jajek faszerowanych. Zrobiłam dwa farsze – jeden zielony z groszku, drugi czerwony z sardynek w sosie pomidorowym.  Pomysł z sardynkami może wydawać się dziwaczny, ale jajka naprawdę wyszły smaczne i godne polecenia. O ile ktoś lubi ryby w ogóle :)

 

Składniki (na 2 porcje, po połówce każdego rodzaju na osobę):

2 jajka
farsz zielony:
2 garście zielonego mrożonego groszku
3 łyżeczki ricotty (lub innego twarożku kanapkowego)
1/4 pęczku koperku
sól, pieprz
farsz czerwony:
100 g sardynek/szprotek w zlewie pomidorowej
3 łyżeczki ricotty (lub innego twarożku kanapkowego)
szczypta chili, sól

Przygotowanie:

Jajka gotujemy na twardo, studzimy i obieramy ze skorupek. Każde przekrawamy wzdłuż na pół. Delikatnie, używając łyżeczki wyciągamy żółtka. Do farszów zużyjemy tylko jedno całe żółtko, więc drugie możemy sobie od razu zjeść :) lub wykorzystać inaczej. Zawsze wycinam delikatnie też kawałek białka (uważając, by nie przebić się na wylot), żeby zmieściło się więcej farszu.
Przygotowujemy farsz zielony: Groszek gotujemy w osolonym wrzątku około 5 minut. Odcedzamy go i rozgniatamy widelcem lub miksujemy (ja rozdrobniłam go widelcem, bo nie chciało mi się uruchamiać maszyny do dwóch garści groszku – a w zasadzie myć jej później). Do groszku dodajemy ricottę, posiekany koperek i rozgniecione pół żółtka. Doprawiamy solą i pieprzem i faszerujemy jajko.
Farsz czerwony: Przy pomocy widelca rozdrabniamy sardynki. Dodajemy do nich ricottę i pozostałe pół żółtka. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Doprawiamy chili i solą i faszerujemy połówki jajek.
Przed podaniem jajka układamy na „trawce” np. z rzeżuchy lub dowolnych kiełków.

Smacznego!