Jarskie kotlety ziemniaczane z dodatkiem pieczarek i koperku. Pieczone, żeby były lżejsze. Z resztą jak pewnie zauważyliście większość placków i kotletów po prostu piekę lub smażę na suchej patelni teflonowej bez panierki. Tak po prostu jest i zdrowiej i szybciej, bo piekąc nie muszę ich pilnować na patelni i w międzyczasie mogę robić coś innego.

 

Składniki (na 10-12 sztuk):

6-7 ziemniaków
4-5 łyżek mąki ziemniaczanej
1 jajko
opcjonalnie 2 łyżki prażonej cebulki
10 pieczarek
1 mała cebula
1 łyżka oleju
1 łyżka masła (do purée)
pęczek koperku
chili, pieprz, sól

Przygotowanie:

Ziemniaki obieramy, myjemy, kroimy i gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy i na małym ogniu osuszamy je chwilę. Następnie dodajemy masło i rozdrabniamy ziemniaki (tłuczkiem lub przeciskając przez praskę).
W międzyczasie na oleju podsmażamy lekko osoloną cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy do niej starte na tarce o dużych oczkach pieczarki. Smażymy je do całkowitego odparowania wody. Odstawiamy do ostygnięcia.
Do zimnych ziemniaków dodajemy jajko, mąkę ziemniaczaną, pieczarki z cebulą, posiekany koper, opcjonalnie cebulkę prażoną i doprawiamy do smaku solą, chili i pieprzem. Całość dokładnie mieszamy i zwilżonymi w wodzie rękoma formujemy kotlety – robimy średniej wielkości kulki, które następnie spłaszczamy. Kotlety układamy na blasze, na posmarowanym olejem papierze do pieczenia. Pieczemy około 25 minut w 160-170OC.

Smacznego!