Mój ulubiony sposób na karpia. Przepyszny zarówno w Święta jak i na co dzień. Do tego naprawdę banalny w przygotowaniu. Robi się prawie sam, wystarczy go tylko kupić lub złowić :) Ostatnio mój drugi połówek złowił sporą sztukę (około 5,3 kg), więc jakżeby inaczej? Karp w pieczarkach.

Składniki (na 5 porcji, 1 porcja 270 kcal lub 100g dania – 83 kcal):

1 kg dzwonków lub filetów karpia
sok z połowy cytryny
500 g pieczarek
1 duża cebula
1 łyżka masła klarowanego
sól, pieprz i granulowany czosnek

Przygotowanie:

Dzwonka lub filety płuczemy i dokładnie osuszamy. Skrapiamy z obu stron sokiem z cytryny oraz doprawiamy solą, czosnkiem granulowanym i pieprzem. Odstawiamy na 2 godziny do lodówki. W międzyczasie kroimy cebulę w cienkie piórka, a pieczarki obieramy i kroimy w plastry. Lekko osoloną cebulę smażymy na maśle. Gdy się zeszkli dodajemy pieczarki, smażymy do momentu odparowania z nich wody. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Do żaroodpornego, przykrywanego naczynia wlewamy odrobinę wody. Układamy filety lub dzwonka karpia a na nich pieczarki z cebulą. W razie potrzeby robimy to warstwowo, na każdej warstwie karpia umieszczając pieczarki. Pieczemy pod przykryciem w 180OC przez około 35-40 minut, do momentu zrumienienia pieczarek.

Smacznego!