Bruschetta (czytamy brusketta a nie bruszczetta jak pani Gessler, której język czasem mnie zatrważa np. jej winigret zamiast winegre (tak czytamy), awogado zamiast awokado czy śląskie rulady zamiast rolad) to tradycyjna włoska grzanka posmarowana oliwą i roztartym czosnkiem, najczęściej serwowana z pomidorami i bazylią. Moje grzanki wzbogaciłam mięciutką wątróbką z cebulą. Doskonałe na śniadanie, przekąskę lub kolację.

 

Składniki (na 4 grzanki; 1 grzanka około 205 kcal)

4 większe kawałki bagietki (nie kroimy jej w plasterki tylko dłuższe kawałki, a te następnie w poprzek na pół)
2 pomidory malinowe obrane ze skórki
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwy do posmarowania bułek
kilka listków bazylii
200 g wątróbki drobiowej
1 mała cebula
1 łyżka oleju rzepakowego
sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Wątróbkę dokładnie oczyszczamy z błonek i innych farfocli i dokładnie płuczemy. Wrzucamy ją na suchą patelnię teflonową i podsmażamy do miękkości ale nie za długo, żeby nie stwardniała (około 7-10 minut). Wątróbki przed smażeniem nie solimy. Usmażoną wątróbkę lekko studzimy i następnie kroimy w plasterki.
Na drugiej patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę. Lekko ją solimy i smażymy do miękkości i lekkiego zezłocenia. Usmażoną cebulę łączymy z pokrojoną wątróbką i doprawiamy całość pieprzem.
W międzyczasie z pomidorów wydrążamy pestki, a zwarty miąższ kroimy w dość drobną kostkę. Jeden ząbek czosnku drobniutko siekamy i dodajemy do pomidorów. Doprawiamy je solą, pieprzem i dodajemy posiekane listki bazylii.
Kawałki bagietki smarujemy oliwą z oliwek i zezłacamy je w piekarniku lub na suchej patelni teflonowej (najpierw stroną posmarowaną oliwą do dołu, następnie dopiekamy grzanki z drugiej strony). Podpieczone grzanki smarujemy przeciętym, rozgniecionym czosnkiem. Na grzankach układamy pokrojone pomidory z bazylią  a nich wątróbkę z cebulą. Bruschetty możemy przyozdobić plasterkami pomidorków koktajlowych i listkami bazylii.

Smacznego!