Choć połączenie ryby z grzybami może wydawać się zaskakujące, warto spróbować takiego dania. Od zawsze piekę karpia z pieczarkami, a ostatnio przygotowałam sandacza z kurkami, a właściwie w sosie kurkowym. Wiem, że o sandacza trudno dlatego z powodzeniem można zastąpić go np. dorszem lub sumem. Idealne danie, gdy sezon kurkowy trwa :)

Składniki (na 4 porcje, 1 porcja ok. 270 kcal):

4 filety z sandacza lub innej ryby o wadze ok. 600-700 g
sól, pieprz, sok z połowy cytryny
250 g kurek
pół szklanki śmietanki 30%
1 cebula
1,5 łyżeczki klarowanego masła
sól, pieprz

Przygotowanie:

Filety płuczemy i dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Następnie wszystkie skrapiamy sokiem z cytryny i doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy do lodówki na około 2 godziny. W międzyczasie dokładnie płuczemy i osuszamy kurki. Cebulę kroimy w kostkę i osoloną smażymy na 1 łyżeczce masła. Gdy się zeszkli dodajemy kurki (mniejsze w całości, większe przekrojone na pół). Smażymy, aż kurki lekko zmiękną – około 5-7 minut. Następnie dodajemy śmietanę i zagotowujemy. Dodajemy sól i pieprz do smaku i gotujemy jeszcze około 2 minut, by lekko zredukować sos.
Na patelni o nieprzywierającym dnie rozgrzewamy pozostałe pół łyżeczki masła. Układamy filety (jeżeli mamy ze skórą to skórą do dołu) i smażymy około 5 minut. Następnie filety obracamy i smażymy kolejne 3-4 minuty.
Rybę wykładamy na talerze i polewamy przygotowanym sosem kurkowym.

Smacznego!