Rozgrzewająca, aromatyczna, słodko-ostra zupa, idealna na jesienne dni. Do jej przygotowania użyłam dyni piżmowej oraz zamrożonej przeze mnie kukurydzy (jeżeli nie posiadacie, możecie dodać kukurydzę z puszki). Aby nadać zupie ciekawego aromatu dodałam mleko kokosowe zaś spora szczypta chili sprawi, że zupa nie będzie mdła.

Składniki (na 6 porcji, 1 porcja ok. 220 kcal):

1/2 dyni piżmowej o wadze ok. 1 kg
300 g mrożonych ziaren kukurydzy (lub 1,5 puszki)
2 duże ząbki czosnku, posiekane
kawałek (2,5 cm) imbiru, drobno posiekany
1 łyżeczka oleju kokosowego
400 ml mleka kokosowego
2 listki limonki kaffir
1 łyżka sosu rybnego
1 łyżka jasnego sosu sojowego
1 łyżeczka mielonej chili
1- 2 łyżki soku z cytryny do smaku
woda

Przygotowanie:

Jeżeli dysponujemy mrożoną kukurydzą, to wkładamy ją do garnka i zalewamy wodą do poziomu ziaren. Gotujemy do miękkości (około 15 minut). Następnie całość miksujemy i przecieramy przez sitko, żeby pozbyć się ewentualnych łusek. Odstawiamy.

Jeżeli używamy kukurydzę z puszki to miksujemy ją z 1,5 szklanki wody i również, dla pewności przecieramy przez sitko.

Dynię obieramy i usuwamy pestki. Kroimy w kostkę.

W garnku rozgrzewamy olej kokosowy. Wrzucamy posiekany czosnek i imbir. Smażymy mieszając około minutę. Następnie dodajemy dynię. Chwilę razem podsmażamy, po czym dodajemy mleko kokosowe i przetartą kukurydzę. Gdyby dynia nie była całkowicie przykryta płynem dolewamy wodę, tak by sięgała poziomu dyni.

Następnie dodajemy liście limonki kaffir, sos sojowy i rybny oraz chili. Gotujemy do miękkości dyni. Następnie całość dokładnie miksujemy, doprawiamy sokiem z cytryny i ewentualnie jeszcze sosem sojowym, gdyby krem był za mało słony.
Podajemy z grzankami, kiełkami, chili itp.

Smacznego!