Zimą rozgrzewam się zupami. Uwielbiam je do tego stopnia, że gotuję nawet trzy w tygodniu. Zapytacie co robię z taką ilością zupy… otóż zabieram ze sobą do pracy, odgrzewam w mikrofali i mam pełnowartościowy, ciepły posiłek :) Drugie śniadanie w innym wydaniu, ale na ogół tak to u mnie właśnie wygląda. Pieczywo jem wyłącznie na pierwsze śniadanie.

Jako, że zostało mi jeszcze kilka dyń, przygotowałam aromatyczną, pachnącą wschodnimi przyprawami pomidorówkę z dynią i soczewicą. Jesienią i zimą do większości potraw dodaję rozgrzewające przyprawy takie jak imbir, kurkuma, kumin, chili czy gałka muszkatołowa. Nie tylko rozgrzewają, ale i doskonale wspomagają układ trawienny i odporność.

Składniki (na 4-6 porcji, 1 porcja ok. 140-200 kcal):

1 łyżeczka klarowanego masła
1 cebula, pokrojona w kostkę
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
kawałek świeżego imbiru (ok. 2,5 cm), starty na tarce o małych oczkach
1/2 średniej wielkości dyni (takiej o wadze około 800 g) bez pestek, pokrojonej w kostkę
2 ziemniaki, pokrojone w kostkę
pół szklanki czerwonej soczewicy
200 g mrożonej włoszczyzny pokrojonej w słupki
1,5 l bulionu drobiowego
puszka pomidorów krojonych
szczypta cukru
1/2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka kuminu
1/3 łyżeczki chili
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżeczka pasty sambal oelek lub innej pasty chili
1/2 łyżeczki słodkiej papryki wędzonej (lub zwykłej)
sól, pieprz
natka pietruszki, posiekana

Przygotowanie:

W garnku rozgrzewamy masło, dodajemy lekko osoloną cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy czosnek i imbir. Smażymy około minutę, wlewamy bulion. Dodajemy mrożoną włoszczyznę. Gdy się zagotuje dodajemy ziemniaki, dynię i soczewicę, gotujemy ok. 5 minut. Wlewamy pomidory, dodajemy wszystkie przyprawy (kumin, kurkumę, chili, gałkę, wędzoną paprykę i sambal) i cukier i gotujemy około 5-10 minut. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem oraz dodajemy natkę pietruszki.

Smacznego!