Wygląda znajomo? No pewnie, bo powstała na bazie innej sałatki – z porem, jajem i groszkiem. Warto czasem posłuchać starszych i pójść za ich radą :). Pierwotny przepis na sałatkę pochodzi z rodziny mojego faceta i jak ją kiedyś zrobiłam mojej mamie to rzekła: „Smaczna, ale dodałabym do niej śledzia”. Więc dodałam i śledzia i jabłko, żeby nie było mdłe. Wyszła naprawdę smaczna sałatka śledziowa. Kolejna do kolekcji, bo wiecie, że ze słodyczy to ja raczej śledzia :)

 

Składniki:

puszka młodego groszku
1 średniej wielkości por (tylko jasnozielone części)
4 duże jajka
1 mniejsze jabłko, bez skóry i gniazda nasiennego
500 g filetów śledziowych w oleju à la matias
2-3 łyżki majonezu
1-2 łyżki soku z cytryny
sól, pieprz

Przygotowanie:

Pory myjemy i kroimy w malutką kosteczkę. Ja robię w ten sposób, że przekrawam pora na pół i  następnie łączę ze sobą 2-3 warstwy, które kroję najpierw w paski, następnie w kostkę.  Pokrojonego pora sparzamy na sicie wrzątkiem, następnie przelewamy zimną wodą.

Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy w małą kosteczkę. Groszek odsączamy na sicie. Płaty śledziowe i jabłko również kroimy w drobną kostkę.

Wszystkie składniki mieszamy, dodajemy majonez i doprawiamy solą, octem i pieprzem.

Smacznego!