Czasem najdzie nas ochota na fast food. Niestety nie jestem w stanie przełknąć masowo produkowanego i sprzedawanego w sieciówkach, śmierdzącego, tłustego badziewia. Mimo, że tak byłoby i łatwiej i szybciej, dla własnego zdrowia i dobrego samopoczucia wolę „pobawić się” nieco dłużej i mieć wartościowy posiłek, który nie doprowadzi mnie do bólu brzucha, ani nie zatka tętnic na amen :) Tak więc robimy sobie w domu rollo, kebaby, hot dogi i hamburgery, jak tylko najdzie nas ochota na tak zwane śmieciowe jedzenie :) Dzisiaj przepis na maślane bułeczki do hamburgerów tudzież hot dogów (wszystko zależy jak je uformujecie). Przepis podpatrzony na blogu Agata gotuje, jednakże lekko zmodyfikowany (zamiast mleka w proszku i wody użyłam zwykłego mleka).

Składniki (10-12 bułek):

500 g mąki pszennej typu 650
250 ml mleka 2%
1 średnie jajko, w temperaturze pokojowej
40 g masła
2 łyżki cukru
1,5 łyżeczki soli
8 g drożdży instant

do posmarowania bułek:

1 żółtko
1 łyżka mleka
sezam do posypania

Przygotowanie:

Masło topimy w rondelku, dolewamy mleko i podgrzewamy do ciepłego ale nie gorącego.

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy drożdże, cukier i sól.

Następnie wbijamy jajko i dodajemy mleko z masłem. Mieszamy i całość dokładnie wyrabiamy ręką (około 10 minut, żeby uzyskać gładkie, elastyczne ciasto). Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę.

Następnie szybko wyrabiamy ponownie, dzielimy na 10-12 kawałków i formujemy dość płaskie bułki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy do wyrośnięcia (pod przykryciem, żeby nie wyschły) na kolejną godzinę.

Wyrośnięte bułki smarujemy roztrzepanym żółtkiem z mlekiem i posypujemy sezamem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 na około 20 minut.

Smacznego!

A z bułek można zrobić takie oto cheeseburgery z wołowiny i cheddara :)