Zostało mi kilka jesiennych dyń (swoją drogą to fajne, że wytrzymują tak długo), więc postanowiłam zrobić zupę. Powiecie – zupa jak zupa. Wcale nie, ale zacznijmy od początku. Jedną z moich ulubionych zup kremów jest dyniowy krem na ostro – zupa z dyni i ziemniaków. Jest to też ulubiona zupa mojej mamy, która obecnie nie może jej jeść w takiej postaci, bo ma za wysoki indeks glikemiczny (połączenie samej dyni i ziemniaków dla cukrzyka może być zabójcze ;). Wychodząc naprzeciw jej potrzebom postanowiłam przygotować zupę, która będzie miała w swoim składzie dynię i której IG nie będzie wysokie do nieba. Wyszła bardzo smaczna zupa dyniowo-pomidorowa o IG 55 w całym posiłku (w zasadzie powinno się jeść poniżej 50, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi).

 

Składniki (na 4 porcje, 1 porcja ok. 120 kcal, IG 55)

500 g dyni (waga bez skory i pestek), pokrojonej w kostkę
1 puszka krojonych pomidorów
250 g mrożonej włoszczyzny pokrojonej w paski
1 łyżeczka stałego oleju kokosowego lub 1 łyżka rzepakowego
1 cebula
kawałek (1,5 cm) imbiru
2 ząbki czosnku
1 łyżka suszonego oregano
1 łyżeczka suszonej bazylii
1 łyżeczka suszonego tymianku
1/2 łyżeczki kuminu
szczypta cukru
1 łyżeczka ostrej pasty chili
5 suszonych pomidorów, drobno pokrojonych
sól

do podania: pokruszona feta, prażone pestki dyni

Przygotowanie:

Na oleju podsmażamy lekko osoloną, pokrojoną cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy posiekany imbir i czosnek. Smażymy około 2 minut.

Dodajemy mrożoną włoszczyznę i dynię i całość zalewamy wodą do poziomu warzyw. Gotujemy około 10 minut od zagotowania i dodajemy pomidory w puszce. Dodajemy szczyptę soli, zioła, kumin, cukier, pastę chili i suszone pomidory i całość gotujemy kolejne 15 minut.

Zestawiamy zupę z ognia i dokładnie miksujemy. Gdyby była za gęsta dolewamy trochę przegotowanej wody. Doprawiamy do smaku solą.

Przed podaniem posypujemy pokruszonym serem typu feta i prażonymi pestkami dyni.

Smacznego!