Sos musztardowy to jeden z naszych ulubionych sosów do mięs. Pasuje i do drobiu i do wieprzowiny, dodatkowo bardzo łatwo go przygotować. A z krótko smażonymi kotletami z polędwiczki smakuje wprost genialnie.

W dzisiejszym daniu sosowi musztardowemu towarzyszy chrzan ukryty w batatach. W zasadzie to nie tyle ukryty, ile dodany celowo, by purée miało dobry smak. O ile czyste purée z ziemniaków jest samo w sobie dobre, to to z batatów dla mnie jest mdłe i za słodkie (jak i marchewka na gęsto), więc musiałam je „podkręcić”. Chrzan idealnie nadał się do tego, wnosząc ostrość i aromat.

Całe danie robi się szybko, około 20 minut – tyle ile trwa przygotowanie purée (wraz z gotowaniem).

Składniki (na 3-4 porcje, 1 porcja całego dania ok. 530-400 kcal)

1 polędwica wieprzowa o wadze około 500-600 g
1-2 łyżki oleju rzepakowego
pieprz

sos musztardowy:

1 łyżeczka klarowanego masła
1 szalotka, pokrojona w drobną kosteczkę
1/3 szklanki białego, półwytrawnego wina
3-4 kopiaste łyżeczki musztardy miodowej
2 łyżeczki płynnego miodu
świeżo mielony pieprz

purée z batatów:

600 g batatów
sól
3 łyżeczki tartego chrzanu ze słoiczka
2 łyżeczki masła
1/4 szklanki mleka 2%

Przygotowanie:

Zaczynamy od wstawienia batatów na purée – obieramy je ze skóry, kroimy w kostkę i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Ugotowane odcedzamy a garnek z nimi ustawiamy na palniku na małym ogniu, by odparowały resztki wody. Dodajemy masło, mleko i chrzan i całość dokładnie tłuczemy na purée.

W czasie, gdy bataty się gotują, w rondelku topimy masło i dodajemy posiekaną szalotkę. Gdy się zeszkli wlewamy wino, podkręcamy gaz i całość gotujemy 2 minuty na dużym ogniu. Następnie zmniejszamy gaz, dodajemy musztardę (3-4 łyżeczki, w zależności od tego jak gęsty chcecie mieć sos) i miód i zagotowujemy. Gotujemy minutę, doprawiamy pieprzem i odstawiamy na bok. Gdyby zbyt przestygł, przed podaniem sos podgrzewamy.

Z polędwicy odcinamy błony i tłuszcz. Kroimy ją na plastry grubości około 2,5-3 cm, które następnie delikatnie rozklepujemy pięścią (w żadnym wypadku tłuczkiem, bo zmasakrujemy mięso). Tak przygotowane kotlety oprószamy pieprzem i wkładamy na patelnię, na rozgrzany olej. Smażymy krótko – po około 3 minuty z każdej strony. Zbyt długo smażona polędwica stanie się gumowa (wtedy już lepiej duśmy ją od razu około 40 minut).

Na talerzach układamy purée i polędwiczki. Polędwiczki polewamy sosem i całość niezwłocznie podajemy z ulubiona sałatką (w moim przypadku z sałatą).

Smacznego!