Kolejna wariacja na temat hummusu, tudzież pasty ze strączków z tahini. Tym razem z dodatkiem aromatycznej mięty, która ożywia smak pasty i dodaje jej świeżości i lekkości. W związku z tym, że nie dostałam świeżej mięty, dodałam suszoną, ale jeżeli macie dostęp do świeżej, hummus tylko na tym zyska.

Składniki:

500 g świeżego lub mrożonego bobu
2 łyżki pasty tahini (przepis na domową tahini)
3 łyżki soku z cytryny
1 ząbek czosnku
4 łyżeczki suszonej mięty (lub pół pęczka świeżej)
1/4 pęczka posiekanej natki pietruszki
opcjonalnie zimna woda
sól do smaku

Przygotowanie:

Bób gotujemy około 10 minut, licząc od ponownego zagotowania wody po wrzuceniu bobu. Około 3 minuty przed końcem gotowania dodajemy 2 łyżeczki soli. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą, po czym obieramy bób ze skórek.

Obrany bób umieszczamy w mikserze razem z sokiem z cytryny, pastą tahini, miętą, natką i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Miksujemy na dość gładką pastę, w razie potrzeby dolewając zimną wodę (gdyby pasta była zbyt gęsta). Na samym końcu doprawiamy pastę do smaku solą.

Pastę przekładamy do słoika, na wierzch możemy nalać trochę oliwy lub oleju rzepakowego. Przechowywany w lodówce hummus postoi 5 dni.

Smacznego!