Aż dziw bierze, że jeszcze nie podawałam przepisu na choćby jedną zupę z brokułami. A jadam je często, tak jak i same brokuły w różnej postaci :) Lubię brokuły – zabieram je nawet do pracy i odgrzewam w mikrofali. Są jednymi z  najzdrowszych warzyw na świecie. Dzięki zawartości sulforafanu wykazują właściwości antynowotworowe (krótko obgotowane, najlepiej na parze chronią m.in. przed rakiem prostaty, piersi, płuc i jelita grubego). Ten przeciwutleniacz wspomaga nasz organizm także w walce z wrzodami, nadciśnieniem i otyłością (*). Warto więc często po nie sięgać.

Jeżeli nie dodacie do zupy szynkowych chipsów, zupa będzie całkowicie odpowiednia dla wegetarian (dla wegan będzie ok, jeżeli nie dodacie pesto, które zawiera parmezan).

Składniki (na 5-6 porcji, 1 porcja ok. 110 kcal):

2 brokuły
3 duże ziemniaki
1 por
2 łyżeczki suszonej włoszczyzny
3 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego
2 łyżeczki suszonego tymianku roztartego w palcach
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
1 łyżka suszonego oregano
3 łyżki bazyliowego, dobrego pesto np. domowego
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Brokuły dzielimy na różyczki. Odkrawamy końcówkę łodygi, a całą łodygę także kroimy na mniejsze kawałki. Wszystko wkładamy do dużego garnka.

Ziemniaki obieramy, kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy do brokułów. Pora kroimy w plasterki, również wkładamy do garnka.

Wlewamy zimną wodę do poziomu około 2 cm poniżej warzyw, zagotowujemy, dodajemy 1 łyżeczkę soli i przyprawy (oprócz pesto) i gotujemy około 30-40 minut.

Zdejmujemy z ognia, miksujemy i doprawiamy zupę solą, pieprzem i pesto. Konsystencja powinna być ok, ale jeżeli zupa jest za gęsta, dodajcie do niej wody i ponownie zagotujcie. Jeżeli jest zbyt rzadka, odparujcie ją trochę, od czasu do czasu mieszając.

Zupę podajemy z grzankami, czarnuszką lub tak jak ja z chipsami z szynki parmeńskiej (szynkę tniemy na wąskie paseczki, które następnie rumienimy na suchej patelni o nieprzywierającym dnie).

Smacznego!