O dobo! Dlaczego jesteś tak krótka?!

Przyznam się Wam szczerze, że ostatnio coraz częściej jestem w niedoczasie. Jednak praca, prowadzenie dwóch blogów, prawie codzienne bieganie lub jazda na rowerze i oczywiście gotowanie, szczelnie wypełniają mi dzień. A jakbym jeszcze miała dzieci? Wolę nie myśleć. Na szczęście mam fajnego, wyrozumiałego i bardzo pomocnego partnera, który gdy trzeba sam chwyta za ścierę do naczyń i odkurzacz, bez proszenia i marudzenia. Co prawda żartuje sobie ze mnie, że mogłam jeszcze założyć trzeciego bloga… ale mu wybaczam ;)

Brak czasu jest przyczyną tego, że ostatnio nie zamieszczam przepisów codziennie (jak kiedyś) i nie bywam codziennie na blogach i FB, by móc zobaczyć co u koleżanek i kolegów po fachu (blogerów) słychać. Z góry przepraszam.

Ale generalnie lubię życie na wysokich obrotach – nie nudzę się, głupoty nie przychodzą mi do głowy i lepiej sypiam (no może poza czasem, gdy mamy pełnię – już czuję, że się zbliża ;) Jak człowiek ma tak dużo na głowie to jakoś lepiej się organizuje i nie jest taki rozlazły. I pomysły na obiad też łatwiej przychodzą do głowy i szybciej się realizują (zwłaszcza, gdy część dania przygotujemy dzień wcześniej).

Dzisiaj na tapecie faszerowane bakłażany – danie wegetariańskie, ale pożywne. Do tego bardzo aromatyczne.

 

Składniki (na 2 porcje, 1 porcja ok. 350 kcal):

1 duży bakłażan o wadze około 400-500 g
1 woreczek kaszy gryczanej niepalonej (lub 100 g sypkiej)
2 łyżki pesto bazyliowego np. domowego
garść suszonych pomidorów (najlepiej nie z zalewy, ale w ostateczności mogą być z oleju, ale dobrze osączone)
świeżo mielony pieprz
suszone oregano i parmezan do posypania

Przygotowanie:

Kaszę gotujemy według przepisu na opakowaniu. Ugotowaną studzimy i mieszamy z pesto i drobno pokrojonymi suszonymi pomidorami.

Z bakłażana odkrawamy szypułkę i przecinamy go wzdłuż na pół. Małym nożykiem nacinamy środek bakłażana – najpierw dookoła krawędzi, zostawiając około 1 cm miąższu, i środek w kratkę. Wyjmujemy miąższ (zostawiając go oczywiście trochę na skórze z każdej strony) i drobno go siekamy.

Następnie przekładamy miąższ na patelnię, podlewamy odrobiną wody, delikatnie solimy i dusimy do miękkości i odparowania wody.

Ugotowany miąższ bakłażana mieszamy z farszem z kaszy i całość wkładamy do wydrążonych bakłażanów. Układamy je na blasze wyłożonej folią aluminiową, posypujemy wierzch oregano, przykrywamy kolejnym kawałkiem folii aluminiowej i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170OC. Pieczemy około 35-40 minut.

Następnie posypujemy bakłażany parmezanem (w ilości nam odpowiadającej) i wstawiamy już bez przykrywania na kolejne 10 minut do pieca.

Smacznego!