Dziś bez zbędnych opisów – urlopuję i czas goni mnie jak nigdy :) Przepis na całkiem niezły, zdrowy obiadek – warzywa z łososiem i ryżem w sosie z pasty miso.

 

Składniki (na 2 duże porcje lub 3 mniejsze):

filet z łososia bez ości ok. 300 g
marynata:
2 łyżeczki pasty miso (użyłam 1 łyżeczkę jasnej i 1 łyżeczkę czerwonej)
2 łyżki soku z cytryny
pół łyżeczki cukru
2 łyżki przegotowanej wody

warzywa:

cukinia, pokrojona na cienkie pół-plasterki
brokuł, podzielony na różyczki

1 czerwona papryka
pół puszki czerwonej fasoli

ok. 100 g świeżego szpinaku
1 szalotka
1 łyżeczka oleju kokosowego

1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
szczypta chili

sos:

2 łyżeczki pasty miso
1 łyżka jasnego sosu sojowego
2 łyżki soku z cytryny
szczypta cukru
4 łyżki przegotowanej wody

ryż – po ćwierć szklanki czerwonego i czarnego lub pół szklanki jaśminowego

Przygotowanie:

Z łososia zdejmujemy skórę. Mieszamy składniki marynaty i dokładnie smarujemy nią łososia z obu stron. Odstawiamy do momentu przygotowania pozostałych składników.

Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu.

W międzyczasie na wrzątek wrzucamy cukinię i różyczki brokuła. Gotujemy około 5 minut (od momentu wrzucenia).

Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy. Dodajemy lekko osoloną szalotkę. Gdy się zeszkli dodajemy paprykę pokrojoną w kostkę. Na małym ogniu smażymy około 7 minut mieszając. Dodajemy kurkumę, chili i imbir i dorzucamy z grubsza posiekany szpinak, fasolę oraz obgotowaną cukinię i brokuła.

Mieszamy ze sobą składniki sosu, po czym wlewamy go do warzyw. Pozostawiamy na małym ogniu.

Łososia smażymy na niewielkiej ilości oleju rzepakowego – po około 4-5 minut z każdej strony. Zdejmujemy go z patelni i dzielimy na większe kawałki.

Na patelnię po łososiu na chwilę wrzucamy ryż i podgrzewamy.

Na talerzach układamy ryż, obok warzywa i na górze kawałki łososia. Podajemy.

Smacznego.