Sezon na dynię trwa w najlepsze, więc ostatnio króluje ona wśród „przerabianych” przeze mnie warzyw. Jednymi z moich ulubionych dań z dynią są zupy – nie tylko kremy, także te z kawałkami warzyw, mięsem, kaszą itp. Ostatnio na myśl przyszło mi typowo jesienne połączenie dyni z suszonymi grzybami. I to był strzał w dziesiątkę. Aromatyczna, rozgrzewająca, dzięki kaszy i mięsu drobiowemu sycąca zupa. Idealna na chłodniejsze jesienne dni.

Składniki (na 4 porcje):

2 udka kurczaka bez skóry
2 liście laurowe
300 g mrożonej włoszczyzny
mała dynia np. Hokkaido bez pestek i skóry
spora garść suszonych grzybów (podgrzybków lub borowików)
pół szklanki kaszy jaglanej
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
sól i pieprz do smaku
1/3 pęczka natki pietruszki, posiekanego

Przygotowanie:

Grzyby zalewamy wrzątkiem (około 300 ml) i odstawiamy do namoczenia na pół godziny do godziny. Gdy grzyby zmiękną, wyciągamy je z wody (wodę zachowujemy) i kroimy na małe kawałki.

Dynię kroimy w kostkę (Hokkaido możecie zostawić ze skórą, ja tak nie robię, bo dla mnie jest wtedy zbyt mdła w smaku).

Do garnka wkładamy udka, zalewamy około 1,2 litra wody, zagotowujemy. Zdejmujemy szumy, dodajemy liście laurowe i szczyptę soli. Gotujemy do miękkości, po czym wyciągamy z garnka. Po ostygnięciu obieramy mięso z kości i wrzucamy do wywaru (mięso, nie kości ;)

Do gotującego się wywaru z mięsem dodajemy włoszczyznę, grzyby i wodę, w której się moczyły. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 10 minut. Następnie dodajemy pokrojoną dynię i kaszę jaglaną. Gotujemy 15 minut.

Doprawiamy do smaku sosem sojowym, pieprzem oraz opcjonalnie solą i gotujemy jeszcze 5 minut. Zestawiamy z gazu, wrzucamy posiekaną natkę pietruszki i możemy podawać.

Smacznego!