Nieczęsto jem makaron. Uwielbiam go, ale ze względu na wartości odżywcze wybieram kasze. Raz na jakiś czas można się jednak skusić, zwłaszcza, gdy nie mamy za wiele czasu na długie gotowanie. Dzisiaj proponuję Wam pappardelle w jesiennym wydaniu – z sosem z dyni i piersi kurczaka. Doprawione tymiankiem i kurkumą przyjemnie rozgrzewają i cieszą oko.

Składniki (na 4 porcje, 1 porcja około 500 kcal):

1-2 łyżki oleju rzepakowego
1 szalotka, pokrojona w drobną kostkę
2 pojedyncze piersi kurczaka (raczej mniejsze niż przerośnięte; najlepiej z kurczaka zagrodowego)
1/2 łyżeczki kurkumy
pół małej dyni Hokkaido (takiej o wadze do kilograma)
1/4 szklanki białego półwytrawnego wina
spora szczypta tymianku
200 ml słodkiej śmietany 30%
sól i pieprz do smaku

250 g makaronu pappardelle lub np. rurek, świderków

parmezan do podania

Przygotowanie:

Dynię pozbawiamy pestek i obieramy ze skóry. ścieramy na tarce o dużych oczkach (łezkach). Kurczaka kroimy w bardzo małą kostkę.

Na patelnię wlewamy olej, dodajemy drobno pokrojoną, lekko osoloną szalotkę i smażymy, aż się zeszkli i zmięknie. Wówczas dodajemy kurczaka, kurkumę i tymianek. Obsmażamy, aż mięso zetnie się z każdej strony.

Następnie podlewamy winem, chwilę odparowujemy z niego alkohol i wrzucamy dynię. Przykrywamy i dusimy około 5 minut.

W międzyczasie gotujemy makaron al dente (żadne tam rozgotowane kluchy, bo makaron wrzucimy do sosu i jeszcze trochę zmięknie).

Na patelnię (do dyni i kurczaka) wlewamy kremówkę, zagotowujemy i gotujemy jeszcze około 5 minut na małym ogniu. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem i wrzucamy makaron. Zestawiamy z ognia, dokładnie mieszamy i podajemy posypane niewielką ilością parmezanu.

Smacznego!