Pufki to moje określenie na poduszeczki z ciasta francuskiego z dowolnym nadzieniem. Nazwa przyszła na myśl sama – jako skojarzenie z puff pastry – angielską nazwą tego ciasta.Ciasto francuskie uwielbiam za jego delikatność, chrupkość i lekkość (na pewno nie w sensie kalorycznym ;). Co prawda nie jemy go zbyt często, bo zamiast chodzić pewnie kulalibyśmy się, ale od czasu do czasu skusimy się. Na jego bazie przygotowuję szybkie tarty (gdy nie chce mi się robić kruchego spodu), mini pizze, słodkie koperty wypełnione domowym dżemem, no i coś w rodzaju pasztecików. Takie pufki właśnie.

Dzisiaj z dwoma rodzajami nadzienia – mięsnym i wegetariańskim. Dla każdego coś dobrego.

Składniki (na 8 pasztecików – 4 z nadzieniem mięsnym i 4 wege):

2 opakowania ciasta francuskiego (po ok. 270 g każde)
1 białko jajka
1 żółtko jajka
czarnuszka lub sezam do posypania

nadzienie mięsne:
1 łyżka oleju rzepakowego
1 szalotka, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
500 g mięsa mielonego
puszka krojonych pomidorów
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
szczypta cukru
szczypta chili
po sporej szczypcie bazylii, oregano i majeranku
sól do smaku

nadzienie wegetariańskie:
1 łyżka oleju rzepakowego
1 szalotka, drobno pokrojona
1 ząbek czosnku
500 g różyczek brokuła (mogą być mrożone)
puszka białej fasoli
2 kopiaste łyżeczki płatków drożdżowych lub 2 łyżki startego parmezanu
spora szczypta oregano
sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Nadzienie mięsne – na patelnię wlewamy olej, dodajemy szalotkę, lekko ją solimy i włączamy gaz. Smażymy, aż się zeszkli i dodajemy czosnek. Smażymy około minutę, uważając, żeby czosnek się nie przypalił i dodajemy mięso. Smażymy, rozbijając je łopatką na mniejsze części, aż zbieleje.

Wlewamy pomidory, dodajemy koncentrat i przyprawy, całość smażymy, aż całkowicie odparuje woda. Na koniec doprawiamy solą i odstawiamy do ostygnięcia.

Farsz wege – na patelnię wlewamy olej, dodajemy szalotkę, lekko ją solimy i włączamy gaz. Smażymy, aż się zeszkli i dodajemy czosnek. Smażymy do miękkości, ale uważamy, żeby nie spalić czosnku. Odstawiamy do ostygnięcia.

Różyczki brokuła gotujemy w osolonej wodzie – około 6 minut od ponownego zagotowania wody. Następnie odcedzamy i odstawiamy do ostygnięcia.

Fasolę odcedzamy na sitku, przekładamy do miski. Dodajemy brokuła i podsmażoną cebulę z czosnkiem. Całość blendujemy. Niekoniecznie na papkę, warto zostawić małe kawałki brokuła i fasoli. Następnie dodajemy płatki drożdżowe lub ser i oregano. Mieszamy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Ciasto francuskie wyjmujemy z opakowania. Układamy dłuższym bokiem do siebie. Każdy płat ciasta przekrawamy na 4 paski o długości krótszego boku ciasta (nożem do siebie).

Każdy z wykrojonych pasków składamy na pół, po czym rozkładamy. Dzięki temu jeden pasek mamy podzielony jakby na dwa kwadraty – na jeden nałożymy nadzienie, drugim przykryjemy.

Na każdym pasku nakładamy nadzienie (w obszarze górnego kwadratu) – na 4 mięsne, na pozostałych 4 warzywne. Wyjdzie po około 2-3 łyżki nadzienia na jedną pufkę.  Zostawiamy po około 1-2 cm wolnego ciasta dookoła nadzienia. To wolne miejsce smarujemy rozbełtanym białkiem. Powtarzamy tak z każdym pasztecikiem.

Ułożone nadzienie przykrywamy pozostałą częścią ciasta i dociskamy z każdej strony. Najpierw palcami, następnie widelcem, żeby było ładnie.

Każdą pufkę nacinamy z wierzchu nożem, smarujemy rozmąconym żółtkiem i posypujemy czarnuszką (lub sezamem).

Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200OC. Pieczemy do zrumienienia – około 25-30 minut. Pufki najlepiej upiec na 2 raty, żeby nie ściskać ich na blasze.

Smacznego!