Boef Stroganow to nic innego jak gulasz z wołowiny, z cebulą, pieczarkami, śmietaną i przecierem pomidorowym. W niektórych przepisach można spotkać dodatek ogórków kiszonych lub konserwowych. Nazwa dania pochodzi od Pawła Stroganowa, XIX wiecznego rosyjskiego dyplomaty. U nas potrawa przyjęła się pod nazwą strogonow. Jak zwał tak zwał, danie jest bardzo smaczne, choć kaloryczne :)

Składniki (na 2-3 porcje):

500 g polędwicy wołowej (może być też udziec)
sól, pieprz
2 łyżki klarowanego masła
300 g pieczarek
1 cebula
2 łyżki mąki pszennej
3/4 szklanki bulionu wołowego, warzywnego lub wody (ja dodałam wodę)
3-4 kopiaste łyżki kwaśnej śmietany 18%
4 kopiaste łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz do smaku
pół małego pęczka natki pietruszki, posiekanego

Przygotowanie:

Mięso kroimy na cienkie plastry, a następnie w paski. Oprószamy je solą i pieprzem. W głębokiej patelni rozgrzewamy łyżkę masła. Partiami smażymy wołowinę, aż mięso się „zamknie”. Smażymy „na raty”, bo gdy wrzucimy wszystko na raz, mięso wypuści wodę. Usmażone mięso odkładamy na bok.

Na tej samej patelni rozgrzewamy pozostałą łyżkę masła, dodajemy lekko osoloną, pokrojoną w piórka cebulę. Smażymy do zeszklenia, po czym dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki. Smażymy, aż odparuje woda, którą „puszczą” grzyby.

Wsypujemy 2 łyżki mąki, mieszamy i chwilę podsmażamy. Dodajemy mięso i całość zalewamy bulionem lub wodą. Na małym ogniu dusimy około 35-40 minut.

Do śmietany dodajemy koncentrat pomidorowy, dokładnie mieszamy. Następnie hartujemy poprzez dolanie 2 łyżek gorącego płynu z patelni, wymieszanie, ponowne dolanie 2 łyżek płynu i wymieszanie. Tak zahartowaną śmietanę wlewamy na patelnię, cały czas mieszając. Całość gotujemy jeszcze 10 minut. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem i dodajemy posiekaną natkę.

Smacznego!