Polenta to tradycyjna włoska potrawa, przygotowywana z mąki kasztanowej bądź mąki lub kaszy kukurydzianej. Po ugotowaniu powstaje taka papka – mamałyga, która po zastygnięciu przybiera całkiem zwartą formę. Ostudzoną polentę możemy kroić na dowolnej wielkości kawałki (nie rozpadną się), które następnie możemy upiec lub zgrillować. Taka zapieczona z serem i pomidorami polenta chodziła za mną od dawna. Niestety przygotowanie jej z kaszy kukurydzianej jest bardzo pracochłonne – trzeba stać nad garnkiem i mieszać około godzinę, aż wszystko ładnie się zaparzy, a nie spali. To nie moja bajka… Ale jakiś czas temu w pewnym dyskoncie pojawiła się polenta błyskawiczna – do przygotowania w 3 minuty. Capnęłam więc dwa opakowania po 500 g każde i teraz to ja mogę gotować ;) Na pierwszy ogień poszła polenta zapiekana w stylu caprese – z bazyliowym pesto, mozzarellą i pomidorami. Powiem krótko – wyszło pysznie, z resztą spróbujcie sami :)

Składniki (na 4 porcje):

250 g błyskawicznej polenty
800 ml wody
pół łyżeczki soli
1 łyżeczka oleju rzepakowego

1 duża (250 g) kulka mozzarelli
4-5 łyżek bazyliowego pesto (domowego lub dobrego kupnego)
3-4 pomidory pokrojone w plastry
zioła do oprószenia – bazylia i oregano

Przygotowanie:

W garnku (najlepiej takim o nieprzywierającym dnie) zagotowujemy wodę. Dodajemy sól i olej i stopniowo wsypujemy polentę, cały czas mieszając w garnku rózgą (jest najlepsza, bo dokładnie rozbija gluty, które się tworzą). Gdy już wsypiemy całą polentę, będzie nam ciężko mieszać, więc rózgę zamieniamy na drewnianą łyżkę. I tak sobie mieszamy około 3 minut.

Polentę zestawiamy z ognia i przekładamy do wyłożonego papierem do pieczenia naczynia żaroodpornego lub na wyłożoną papierem blaszkę. Ja użyłam ceramicznej formy do tart o średnicy około 26 cm i dla mnie warstwa polenty była nieco za wysoka. Następnym razem wykorzystam większą blaszkę. Polentę zostawiamy do całkowitego ostygnięcia i stężenia.

Nagrzewamy piekarnik do 170OC. Wierzch wystudzonej polenty smarujemy słuszną (według uznania) ilością pesto, na którym układamy pokrojone pomidory. Wstawiamy do piekarnika na około 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy zapiekankę z pieca, pomidory posypujemy słuszną ilością oregano i bazylii, a na wierzchu układamy plastry mozzarelli, w ilości, która Wam odpowiada. Wstawiamy do pieca na kolejne 5-7 minut, żeby mozzarella ładnie się rozpuściła. Nie trzymamy zapiekanki zbyt długo w piecu, bo ser stanie się gumowaty.

Upieczoną polentę kroimy na kawałki i podajemy skropione odrobiną pesto.

Smacznego!