Poniewierały mi się płatki jaglane w szafce, więc stwierdziłam, że trzeba coś z nimi zrobić… Natchnie mnie czasem na zakup czegoś, czego później nie używam (bo owsianek, jaglanek i innych tego typu rzeczy na słodko, nie jadam na śniadanie). Daty się kończą, a ja nienawidzę marnowania jedzenia. Czasem robię ciasteczka z płatków owsianych, więc pomyślałam, że zrobię i z jaglanych. Nie wiedziałam co z tego wyjdzie, ale raz się żyje. Na szczęście ciastka okazały się dobre – chrupiące, orzechowe i nie rozpadały się :) Gdyby ktoś chciał się skusić, poniżej podaję przepis:

 

Składniki (na około 20 ciastek, 1 sztuka to około 115 kcal):

7 łyżek masła orzechowego (domowego lub dobrego kupnego – najlepiej gładkiego)
6 łyżek ksylitolu lub brązowego cukru
2 szklanki płatków jaglanych
1 jajko
3 kopiaste łyżki rodzynków
3 kopiaste łyżki suszonej żurawiny

Przygotowanie:

Masło orzechowe mieszamy z cukrem lub ksylitolem. Stopniowo dodajemy płatki jaglane, za każdym razem mieszamy.

Dodajemy jajko, dokładnie mieszamy. Wrzucamy bakalie i znowu mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 170OC. Blachę wykładamy  papierem do pieczenia. Z masy formujemy kulki, które następnie rozpłaszczamy na blasze – robimy ciasteczka. Masa może się kleić do rąk, więc co jakiś czas, możemy zwilżać je wodą.

Ciasteczka pieczemy około 12-15 minut w środkowej części piekarnika, aż delikatnie się zrumienią. Należy uważać, żeby się nie spaliły.

Gotowe ciasteczka wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia (na początku zostawiamy je na blasze, później, gdy trochę przestygną, możemy przenieść je na kratkę).

Smacznego!