W przypływie jakiejś weny zakupiłam mąkę kokosową. W zasadzie nie bardzo wiem dlaczego, wszak nie wypiekam za wiele słodkości, nie smażę często naleśników czy racuchów. W każdym razie, jak już zagościła w szafce, trzeba było ją jakoś wykorzystać. Wymyśliłam sobie ciasto. Przystąpiłam do jego przygotowania na zasadzie: „może wyjdzie”. Z resztą ostatnio piekę tylko w ten sposób – wymyślam sobie przepis i mam nadzieję, że będzie OK. Przeważnie jest lepiej, niż gdy sięgam po cudzy przepis.

Mąka kokosowa ma to do siebie, że „lubi pić”. Potrzebuje znacznie więcej płynu niż inne mąki, zawierające gluten. W przepisie są 2 szklanki mleka, ale być może będzie trzeba dolać więcej – jeszcze jakieś 1/4 -1/2 szklanki. Musicie patrzyć na konsystencję – powinno się łatwo mieszać np. jak ciasto na muffiny.

Ciacho wyszło smaczne, troszkę podobne w konsystencji do sernika :) Nie jest bardzo słodkie (ja lubię takie niezamulające), więc jeżeli zależy Wam na słodszym wypieku, dodajcie więcej cukru pudru (np. 6 kopiastych łyżek).

Składniki:

1 szklanka mąki kokosowej
1/2 szklanki mąki ryżowej
1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki erytrolu lub ksylitolu (lub brązowego cukru)
3 łyżki trzcinowego cukru pudru (lub 6)
3/4 szklanki wiórków kokosowych
3 duże jajka
kopiasta łyżka oleju kokosowego, rozpuszczonego i przestudzonego
ok. 2 szklanki mleka (dowolnego, może być krowie lub roślinne)
pół szklanki rodzynków

Przygotowanie:

W misce mieszamy łyżką obie mąki, proszek do pieczenia, ksylitol, cukier puder i wiórki kokosowe.

W drugiej misce mieszamy mleko, jajka i roztopiony olej kokosowy.

Przelewamy płynne składniki do suchych i mieszamy. Jeżeli masa jest za gęsta i nie da się jej lekko mieszać, wówczas dolewamy po trochę dodatkowe porcje mleka. Na końcu dodajemy rodzynki i mieszamy.

Ciasto przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (moja ma 26 x 24 cm) i wstawiamy do piekarnika nastawionego na 180OC. Pieczemy około 30-40 minut (to zależy od piekarnika) do zrumienienia. Najlepiej po 30 minutach sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest suche w środku.

Studzimy na kratce.

Smacznego!